W ciągu minionych 15 lat zaprezentowaliśmy w Galerii 165 wystaw: indywidualnych i zbiorowych, tematycznych i okazjonalnych, krajowych i zagranicznych, ambitnych i popularnych. Wszystkie wystawy były ważne i właśnie ta wielość i różnorodność spowodowała to, że Galeria ma ciągle bywalców, że nie jest miejscem tylko dla elity, lecz również a może przede wszystkim dla ciągle zmieniających się grup społecznych .
W ciągu minionych 15 lat zaprezentowaliśmy w Galerii 165 wystaw: indywidualnych i zbiorowych, tematycznych i okazjonalnych, krajowych i zagranicznych, ambitnych i popularnych. Wszystkie wystawy były ważne i właśnie ta wielość i różnorodność spowodowała to, że Galeria ma ciągle bywalców, że nie jest miejscem tylko dla elity, lecz również a może przede wszystkim dla ciągle zmieniających się grup społecznych.
15 lecie jest dobrym pretekstem aby spojrzeć za siebie i zobaczyć to wszystko co się wydarzyło aby dokonać analizy i obrać drogę, którą pójdziemy dalej, do przodu.
15 lecie jest też pretekstem aby dokonać czegoś twórczego. Galeria upowszechnia sztukę i poprzez sztukę wyraża się najlepiej, najpełniej. To właśnie z tej okazji powstała plakieta mówiąca o historii Miechowa. Na tle wieży kościelnej prof. Wincenty Kućma wyrzeźbił kilka bardzo istotnych obrazków: Rycerza Jaksę, Macieja z Miechowa, relikwiarz św. Boromeusza w kształcie przypominający Grób Chrystusa z XV w., najstarsze malowidło znajdujące się pod chórem w miechowskiej Bazylice, sylwetkę obecnego kościoła, herby miasta i powiatu. Ta plakieta prowokuje do rozmów i łączy przeszłość z teraźniejszością. Może miechowianie lepiej poznają historię tej ziemi?
Z tej okazji przygotowaliśmy też wystawę jubileuszową, do której staraliśmy się zaprosić tych artystów, których twórczość niesie ze sobą jakieś głębsze przesłanie na temat filozofii życia. Tych, którzy usiłują odsłonić kurtynę, za którą spodziewamy się zobaczyć drogowskazy do bezpiecznej, a więc szczęśliwej krainy, i tych, którzy przed czymś nas ostrzegają - przed czymś, czego nie można skonkretyzować.
Krystyna Olchawa
Szanowni Państwo
Sztuka jest nieodłączną towarzyszką naszego życia codziennego. Szczególną rolę w tym względzie pełnią sztuki plastyczne, kształtujące wyobraźnię i poczucie smaku estetycznego.
Jednak, gdy przed 15 laty miechowska Jubilatka otwierała swe kameralne podwoje, jako filia kieleckiego BWA, niewielu było optymistów, wróżących jej na tutejszym rolniczym terenie, powodzenie. Trzeba było jednak upływu czasu, aby przekonać się, że zapał grupy miłośników sztuki był wyjątkowo trafny i przydatny. Wiemy teraz, że Galeria stała się wizytówką artystyczną naszego miasta i powiatu i dziś trudno wyobrazić sobie innego użytkownika tego urokliwego miejsca.
Pierwszy wernisaż w Galerii ,,U Jaksy” miał wymiar symboliczny. Wystawa dzieł wybitnego przedwojennego rysownika Stefana Żechowskiego, rodem z Książa Wielkiego /powiat miechowski/, utwierdza słuszność lokalizacji Galerii na ziemi miechowskiej. A później, przez kolejne lata mieliśmy okazję podziwiać malarstwo, grafikę, fotografię, rzeźbię i inne dyscypliny plastyczne wybitnych polskich i zagranicznych artystów. Godny uznania jest fakt, że organizatorzy Galerii prowadzą równolegle działalność edukacyjną i popularyzatorską, zwłaszcza wśród młodzieży. To tutaj spotykamy się na wernisażach, koncertach, recitalach, wieczorach autorskich. Jest więc Galeria spod znaku Jaksy miejscem integracji odbiorców sztuki. W ciągu 15 lat Galeria stała się swoistą oazą sztuki i kultury, miejscem spotkań z interesującymi przedstawicielami świata literatury i nauki oraz wymiany humanistycznych i artystycznych poglądów. Warto pamiętać, że dzięki naszej Jubilatce Miechów i powiat miechowski zyskały artystyczną nobilitację. Tak więc, w poszukiwaniu wielkiej sztuki nie trzeba już koniecznie jeździć do Krakowa, Kielc czy stolicy.
Jestem dumny, że na miechowskiej ziemi mamy profesjonalną galerię /obecnie jest ona Oddziałem Małopolskiego BWA/, która nie ustępuje podobnym galeriom w dużych miastach. Cieszę się, że jako powiat jesteśmy sojusznikiem Galerii i rozumiejąc zadania stojące przed lokalną sztuką wspieramy tutejsze ,,małe Krzysztofory” na miarę naszych obecnych możliwości. Pamiętamy bowiem, że o sile powiatu decydują nie tylko działania gospodarcze, ale także jego stosunek do wartości kulturowych.
Dziękuję inicjatorom i organizatorom Jubileuszu 15 lecia Galerii ,,U Jaksy” oraz wszystkim bywalcom tego miejsca za współtworzenie dobrego klimatu wokół promocji sztuki na ziemi miechowskiej. Dziękuję artystom, wybitnym indywidualnościom, którzy uczestnictwem w tej wystawie rozsławiają to miejsce. Zaś miłośnikom Galerii gratuluję wierności dla jej programu.
Życzę, by pasja organizatorska Gospodarzy, dalsza życzliwość stałych bywalców i gości, wpływ patrona i sędziwych, historycznych murów, stanowiły dla miechowskiej świątyni Sztuki, natchnienie i siłę napędową do kolejnych sukcesów w najbliższej i w dalszej przyszłości.
Starosta Miechowski
Zygmunt Szopa
Leszek Długosz
U Jaksy przy pianinie
U Jaksy? Kiedyż tam po raz pierwszy zjawiłem się? Krysia Olchawa - dobry duch tego miejsca - ale przecież i szefowa i montażystka, menadżer, gospodyni, no i artystka w pełni rozkwitu - Ona by wiedziała.
Musiało to już być dawno... Pamiętam zachwycony “odkryciem Jaksy” pisałem o tym jeszcze w “Czasie Krakowskim”...
Przy pianinie więc, śpiewając piosenki, czytając wiersze, siedziałem w tej piwniczce - galerii, dobrych już parę razy. W różnych dekoracjach. Za każdym razem, mając uczucie jakby świętowania? Spotykając zawsze wrażliwą, ciekawą, nie ukrywającą swojej sympatii - Publikę. Za każdym pobytem chłonąc jakąś wyjątkowo ciepłą, serdeczną atmosferę tego miejsca. Poznając interesujące, a bywało, znakomite wystawy. Spotykając ludzi - czując się tu naturalnie, swobodnie, i - w moim odczuciu, znów muszę użyć tego określenia - też jakby o d ś w i ę t n i e ?... Pragnących zbliżyć się do Sztuki, zrozumieć Ją? - Wzbogacić się przez Nią.
Przyglądając się “Jaksowym bywalcom” - miałem i takie jeszcze wrażenie - obserwowałem ludzi, którzy czuli się nawzajem bliższymi... Lepiej “skomunikowani”, myślałem - poprzez to wzajemne podzielanie przeżyć? Poprzez wymianę wrażeń, próby formułowania poglądów, opinii...
Moja cicha satysfakcja płynęła (i płynie stąd), że oto “niejako na oczach” uwidoczniała się właściwa, n a t u r a l n a funkcja galerii (placówki artystycznej) - kształcąca, pobudzająca, integrująca.
Nie mam zamiaru pisać laurki, trochę po świecie pojeździłem, pooglądałem. Do Miechowskiego Jaksy mam jakiś szczególnie ciepły stosunek, za oczywistość. Za gust, właśnie za naturalność i rzetelność “roboty”. Za nieocenioną przydatność tu na miejscu, na tym terenie. A przecież nie tylko? - Wzbogacają się nie tylko mieszkańcy Miechowa, ale i inni Odwiedzający. I wystawiający tam...
Galeria jest skrojona na właściwą miarę. Najdosłowniej, od przestrzennych gabarytów poczynając, po stylistyczną rozmaitość proponowanej “oferty”.
Wspaniale że jest, że szczęśliwie radzi sobie z trudnościami.
Niechże dalej otwiera oczy, pobudza myślenie, i niechże pobudza serca (w tym, najbardziej interesującym artystów - sensie). Jest dowodem na to, że i w małym Miechowie można znaleźć to samo, co znajdują Odwiedzający we wszystkich innych, dobrze pomyślanych i prowadzonych galeriach. Z tym tylko zastrzeżeniem, że nie wszystkie (nawet te w metropoliach) dla swoich działań mogły znaleźć tak piękne mury!
- Lecz za to, to i Rycerzowi Jaksie, raz jeszcze niechże popłyną dzięki.
Wystawy prezentowane w Galerii "U Jaksy":
- Rysunek i malarstwo Stefana Żechowskiego
- Malarstwo Krzysztofa Jackowskiego
- Malarstwo ze zbiorów BWA w Kielcach
- Krajobrazy Pawła Pierścińskiego
- Malarstwo Tadeusza Tchórza
- Ceramika i malarstwo Eugeniusza Molskiego
- Malarstwo Longina Pinkowskiego
- Malarstwo Jana Walaska
- Grafika Simo Hannuli /Finlandia/
- Malarstwo X Stanisława Nowaka
- Gobeliny i kilimy “Wandy”
- Grafika ze zbiorów BWA - Kielce
- Grafika i tkaniny Reiji Remes /Finlandia/
- Malarstwo i grafika Joanny Błońskiej
- Malarstwo Janiny Bergander
- Fotografia Jerzego Lewczyńskiego
- Pokaz prac Tadeusza Maja
- Rysunek i grafika Marka Wawro
- Rysunek i malarstwo Kazimierza Machowiny
- Tkanina Ilony i Maksymiliana Suchońskich
- Grafika Małgorzaty Leszczewskiej-Włodarskiej
- Malarstwo Arkadiusza Walocha
- Twórczość Jerzego Jarmołowicza
- Malarstwo Stanisława Mazusia
- Pastele Czesława Gałużnego
- Malarstwo ze zbiorów BWA Kielce
- Fotografia Beingt Berlinga /Szwecja/
- Grafika Janusza Przybylskiego
- Malarstwo Ireneusza Września
- Grafika Antoniego Wróblewskiego
- Malarstwo Henryka Papierniaka
- Twórczość plastyczna uczniów LO w Miechowie
- Fotografia Krzysztofa Vorbrodta
- Grafika Tadeusza Czarneckiego
- Malarstwo Jerzego Dudy-Gracza
- Fotografia Joanny Płachcińskiej /Anglia/
- Zbiory własne Galerii "U Jaksy"
- Malarstwo Zbigniewa Kurkowskiego
- Malarstwo Joanny Medyńskiej
- Rzeźba Haliny Stawowy
- Malarstwo Krzysztofa Mańczyńskiego
- Akwarela Bolesława Cetnera
- Rysunek Władysława Szczepańskiego
- Grafika Seiji Sokura /Finlandia/
- Twórczość artystów miechowskich
- Akwarela i grafika Waltera Maringera /Austria/
- Malarstwo i rysunek Jolanty Świderskiej
- Malarstwo i rysunek Edwarda Dwurnika
- Grafika Kazimierza Grodziskiego
- Fotografia "Oblicze ziemi miechowskiej"
- Tkanina, malarstwo, collage artystów zakopiańskich
- Fotografia Paolo Prando /Włochy/
- Malarstwo Jacka Sroki
- Malarstwo Ewy Samulik i Wojciecha Ryłko
- Malarstwo Krystyny Olchawy
- Rysunek i grafika Grzegorza Banaszkiewicza
- Malarstwo ze zbiorów BWA w Krakowie
- Fotografia Paska - "Działalność AK - 106 D"
- Fotografia - Raport Ekologiczny
- Malarstwo Krzysztofa Cioka
- Malarstwo Stanisława Gierowskiego
- Grafika i malarstwo Stanisława Praussa
- Malarstwo Stanisława Mazusia
- Malarstwo Adama Faglio
- Malarstwo Zbyluta Grzywacza
- Malarstwo Stanisława Batrucha
- Twórczość Piotra Ostrowskiego
- Twórczość Ryszarda Kwietnia
- Fotografia Pawła Pierścińskiego
- Malarstwo tuszem Jana Burnata
- Rzeźba Arkadiusza Latosa
- Malarstwo Jana Szancenbacha
- Malarstwo Julii Przerwy-Tetmajer
- Fotografia ze zbiorów BWA Kielce
- Rzeźba Krzysztofa Kędzierskiego
- Ilustracje książkowe Janusza Stannego
- Malarstwo Tadeusza Szypowskiego
- Twórczość Mariana Konarskiego
- Malarstwo Stanisława Rodzińskiego
- Malarstwo Romana Breitenwalda
- Fotografia Andrzeja Świetlika
- Malarstwo Ireny Popiołek
- Malarstwo Kazimierza Kieliana
- Tkanina Ireny Sznajder
- Malarstwo Józefa Mularczyka
- Malarstwo i ceramika Jerzego Jarmołowicza
- Twórczość Józefy Łaciak
- Twórczość Stefana Żechowskiego
- Impresje muzyczne Zdzisławy Silin
- Malarstwo Janiny Bergander
- Rysunek i malarstwo Romana Harajdy
- "Grzechy nasze" - Muzeum Karykatury w Warszawie
- "Kazimierz 94" - artyści kieleccy
- Litografia Ingrid Ledent /Belgia/
- "Muzyka w malarstwie" - BWA Tarnów
- Ilustracje do Ballad i romansów A. Mickiewicza
- Fotografia Hansa Fraz /Holandia/
- Malarstwo J. Dziurawca i M. Górskiego
- "Rzeźba kielecka"
- "Sztuka włókna" Lilli Kulki
- Twórczość Józefa Wilkonia
- Malarstwo Krystyny Feliksik
- "DEJA VU" - malarstwo Bogdana Ptaka
- Rysunek Władysława Szczepańskiego
- "Ptaki" - wystawa z Muzeum Przyrodniczego
- Malarstwo Janusza Trzebiatowskiego
- Malarstwo Stanisława Mazusia
- Malarstwo Leszka Kurzei
- Malarstwo i rysunek Waldemara Oleszczaka
- Fotografia Henryka Rogozińskiego
- Twórczość Eugeniusza Molskiego
- Miechowski Skarbiec Bożogrobców
- Malarstwo i tkanina Krystyny Olchawy
- "Bliżej natury" Joanny Stokowskiej.
- Wystawa poplenerowa "Niedzica 96"
- "Stańcie do apelu" Wincentego Kućmy
- Malarstwo Kazimierza Grodziskiego
- Tkanina artystyczna z Ukrainy
- Malarstwo Włodzimierza Kuglera
- Twórczość "Grupy Poznańskiej"
- Fotografia Jeana Vincenta Lefevre’a /Francja/
- Malarstwo Haliny Budziszewskiej
- "Emocje" - Malarstwo Krzysztofa Kulisia
- Ilustracje Wiesławy Studenckiej-Grosset
- Tkaniny Urszuli Kołaczkowskiej
- Malarstwo Arkadiusz Walocha
- Malarstwo Soni Zengel
- Malarstwo Beaty Sarapaty
- Malarstwo Włodzimierza Dawidowicza
- Malarstwo Jana Walaska
- Malarstwo Marka Czarnołęskiego
- Malarstwo Anny Pilszak
- Malarstwo i rysunek Elżbiety Wierzbickiej /Francja/
- Twórczość Moniki i Edwarda Piwowarskich
- Ilustracje do twórczości Henryka Sienkiewicza
- Malarstwo Miry Sabat
- Międzynarodowa wystawa - "Triennale 100 miast"
- Rysunek Grzegorza Bednarskiego
- Wystawa poplenerowa "Świeradów, Krynica’ 98"
- Ilustracje do "Pana Tadeusza"
- Tkanina Ewy Rosiek-Buszko
- Malarstwo Marka Hołdy
- Zbiory własne BWA Miechów
- Rzeźba W. Staweckiego i rysunek A. Staweckiej
- Prezentacje Klubu Związków Twórczych w Gliwicach
- Malarstwo Mirosława Szumerowskiego
- Malarstwo Longina Pinkowskiego
- Grafika komputerowa Zdzisława Beksińskiego
- Tkanina i rzeźba Kazimierza Świerczewskiego
- "Wiatr na papierze" Adriany Zych
- Ogólnopolska poplenerowa wystawa SPP
- Ilustracje do Starego i Nowego Testamentu
- Wystawa pokonkursowa "To lubię"
- Malarstwo Ryszarda Miłka
- Fotografia Piotra Kalety
- Wystawa poplenerowa Vinne’ 2000
- Artyści zakopiańscy
- Rzeźba i grafika Stanisława Moskały
- Prezentacje nowotarskie
- Wystawa Poplenerowa Miechów’2000
- Malarstwo X Stanisława Nowaka
- Malarstwo i grafika Romualda Oramusa
- Syberia w fotografii prof. Wincentego Kućmy
- Malarstwo Lucjana Orzecha
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Lecz czymże jest w istocie owa krytyka, przed którą - odwracając słowa księcia Warmińskiego - drżeć winny wszystkie pozorne wartości? Otóż słowo krytyka pochodzi od starogreckiego kritikos -- umiejący rozróżniać, oceniać i sądzić, oraz krisis - wybór, rozstrzygnięcie. W rzędzie pierwszym zaś oznacza czynność odsiewania cennego ziarna od plew, którymi współczesna sztuka tak hojnie nas obsypuje. Najtrudniejszą zaś formą uprawiania krytyki jest wystawiennictwo, lecz i najwdzięczniejszą zarazem, bo piękna wystawa ma wielką moc przekonywania. Miarą trudności wystawienniczej krytyki jest zaś znikoma liczba renomowanych galerii w naszym kraju. Tych, o których się mówi i do których się chętnie chodzi, wiedząc, że - po prostu - warto to czynić, bo pokazywana w nich sztuka nie boi się ostrej nawet oceny. Te właśnie i tylko te galerie można nazwać opiniotwórczymi, bo tylko one kształtują nasze gusta i one tylko są zdolne wprowadzić w Grand Monde Sztuki, nieznane jeszcze nazwiska. I - na odwrót - swoją renomę zawdzięczają znanym twórcom, którzy godzą się w nich wystawiać i niejako firmować ich poczynania swoją sławą.
Do grona tych właśnie galerii aspiruje miechowska galeria sztuki "U Jaksy", która zaprosiła do wspólnej wystawy kilkunastu wybitnych artystów, którzy w ciągu minionych lat eksponowali już swe dzieła w jej murach.
Kilkunastu artystów, kilkanaście indywidualności z Krakowa, Kielc, Warszawy i ich okolic, kilkunastu twórców należących do paru pokoleń i orientacji. Często diametralnie sobie różnych, bo indywidualnych właśnie, a każda indywidualność jest przecież niepowtarzalna i stanowi samoistną wartość tym samym. Co zatem, jaka przyczyna skłoniła ich do pokazania swych prac w jednym czasie i miejscu, do konfrontacji, zatem z wszystkimi płynącymi stąd konsekwencjami?
Bezpośrednią przyczyną ich równoczesnego pokazania jest jubileusz piętnastolecia działalności Galerii, która przegląda się w ich dziełach jak w zwierciadle prawdy, by znaleźć odpowiedź na pytanie:, czego dokonała i jaką przyjęła linię, czy słuszną i godną kontynuacji? Czy aby nie zagubiła się w trudnej do ogarnięcia mnogości tendencji artystycznych sztuki współczesnej i tego, co za nią uchodzi, czy nie uległa modzie i naciskom środowiska, czy może z czystym sumieniem podpisać się pod swymi wyborami i dokonaniami i czy może spokojnie poddać się krytyce, zbrojna w prawdziwą cnotę, która jej się nie boi? Pytania, na które nie tylko Galeria "U Jaksy" szuka odpowiedzi.
Kilkanaście silnych i w pełni uformowanych osobowości twórczych. Już to z pozoru banalne i oczywiste stwierdzenie zawiera w sobie odpowiedź na postawione pytanie: Galeria opiera swe oceny i wynikające z nich decyzje wystawiennicze na mocnym zrębie sztuki dojrzałej i świadomej swych celów i właśnie ona i tworzący ją artyści są dla niej punktem odniesienia i oni też wyznaczają kryteria oceny. Metrum, które przykłada się do innych dzieł.
Po drugie - wszyscy wystawiający dziś artyści podkreślają - w sposób mniej lub bardziej demonstracyjny - swój związek z bliższą lub dalszą tradycją, traktowaną jako pewien obszar kulturowy. Tą tradycją, o której pisał człowiek, którego trudno posądzić o tradycjonalizm, gdyż Karol Szymanowski: "Kiedyż ludzie zrozumieją wreszcie, że każdy artysta jest arystokratą, który musi mieć za sobą tychże dwanaście pokoleń złożonych z Bachów i Betowenów, jeśli jest muzykiem i kompozytorem, Sofoklesów i Szekspirów, jeśli jest dramaturgiem i poetą, a... jeśli ich nie zna, lub wyprze się swych przodków to pomimo największego nawet talentu będzie co najwyżej głupim partołą..."
Po trzecie - wszyscy opowiadają się za sztuką figuratywną, acz w różnym stopniu przetworzenia. Lub ściślej - za sztuką antropocentryczną, mówiącą o człowieku poprzez człowieka, poprzez jego obecność lub pozostawiony przez niego ślad, przez określające go przedmioty, lub też wyczekujące jego powrotu, bo tylko on nadaje sens ich istnieniu.
Po czwarte - ta sztuka wyrasta z naszego klimatu psychicznego, z właściwych mu skłonności emocjonalnych, od refleksji, sięgającej uczuć i nastrojów metafizycznych i poetyki o lirycznym najczęściej odcieniu. Do zadumy, więc, lecz i humoru, bez którego prawdziwy Polak obejść się nie może, nie chce i nie potrafi; od najdawniejszych czasów, bo czymże byłaby jakże nam bliska sztuka sarmatyzmu bez typowego dla niej przymrużenia oka? nawet w sytuacjach zgoła niestosownych po temu? Pełna humoru, więc i kpiny, lecz również pozbawionego pychy dostojeństwa i powagi w umiejętności poruszania doniosłych tematów w atmosferze dalekiej od egzaltacji. Bo czegokolwiek byśmy o niej nie powiedzieli - sztuka polska nie lubi ekstremów i unika ich.
Cechą piątą jest pikturalizm i skłonność do operowania światłem o wyraźnie postimpresjonistycznej genezie, z tendencją do ekspresjonizmu barwnego w malarstwie.
Szóstą na koniec i bodaj czy nie najważniejszą cechą łączącą wszystkich autorów wystawionych dzieł są ich intencje i poglądy na funkcję sztuki: wszyscy chcą mówić i chcą być zrozumiani, acz na różnych poziomach intelektualnego i emocjonalnego wtajemniczenia. Od wspomnianej metafizyki po groteskę ze wszystkimi niemal ogniwami pośrednimi.
Tej wystawy nie można, zatem, bądź raczej - nie wolno oceniać wyłącznie z formalnego punktu widzenia, doszukiwać się wpływów, kwalifikować pod kątem stylistycznej przynależności i pokazanych dzieł wkładać do szufladek ze stosownymi etykietkami. W jej wypadku niezbędne staja się inne kryteria oceny, w tym, w rzędzie pierwszym - zapomniane już, bądź raczej - niechętnie stosowane kryteria /gdyż ich użycie byłoby wręcz mordercze dla większości bieżącej "produkcji artystycznej"/ - a mianowicie kryteria posłannictwa sztuki; jej roli i zadań, jakie jej wyznaczają artyści.
Zaproszeni przez galerię twórcy mówią o sobie, o swym stosunku do rzeczywistości, o swym światopoglądzie, zatem i wyznawanej hierarchii wartości, oraz i o wnioskach, jakie z niej płyną, o swych radościach, fascynacjach i lękach. Szczerze i bez minoderii. Oskarżają niekiedy, lecz nigdy nie potępiają, gdyż rację miał erencjusz pisząc: "homo sum humani nil a me alienum puto", "człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce, a wszak każdy z nas jest ułomny". I potrafią to czynić, gdyż dzieła, poprzez które nawiązują z nami dialog działają na naszą wyobraźnię i są zdolne ją kształtować i pobudzać. Są, więc sugestywne również z tej racji, że wszyscy uczestnicy ekspozycji dążą w nich z całą premedytacją do piękna. Zaś piękno trafia do serc i umysłów ludzi. To piękno, które w sztuce jest synonimem prawdy i dobra w całej rozciągłości tych pojęć.
Jerzy Madeyski